Od ponad 15 lat pracuję w branży BHP. Na co dzień współpracuję z firmami z Łańcuta, Przeworska oraz okolic Rzeszowa. Ubrania robocze to jeden z najczęstszych tematów moich rozmów z klientami. Rozmowy są różne, nie tylko sprzedażowe. Często zbieram opinie o produktach: co się sprawdziło, co nie, jakie są słabe punkty danego asortymentu.
Rozmowy te są dla mnie bardzo wartościowe, dzięki nim wiem, jaki produkt sprawdzi się w konkretnym miejscu pracy. Zauważam też pewne błędy klientów przy doborze odzieży roboczej, o których dowiadują się już po fakcie. Dlatego w tym wpisie postanowiłem opisać takie błędy popełniane przez firmy z Łańcuta, Przeworska i Rzeszowa – może pomoże to w doborze dobrych produktów.
Jakich błędów unikać przy zakupie odzieży roboczej?
1. Kupowanie najtańszej odzieży roboczej, bo „i tak się zniszczy”
To jest najczęstszy błąd przy zakupie odzieży roboczej w małych i średnich firmach. Nie piszę tego dlatego, by sprzedawać drogie rzeczy – można znaleźć kompromis między ceną a jakością. Zazwyczaj powoduje to obniżenie w skali roku kosztów ubrań roboczych.

A dlaczego? Najtańsze ubrania robocze są często fatalnej jakości. Materiał plus szwy nie wytrzymają normalnej pracy. Takie ubrania można używać w przydomowym warsztacie przy majsterkowaniu czy np. na praktykach uczniowskich. Do profesjonalnej pracy takie tanie ubrania robocze się nie nadają. Przyniosą więcej problemów niż pożytku.
Dlatego zawsze apeluję do swoich klientów z Łańcuta i Przeworska o kupno rozsądnej odzieży roboczej.
2. Jedne spodnie robocze do wszystkiego
To bardzo częsty błąd w mniejszych firmach, gdzie każdy pracownik robi wszystko. Jedno ubranie do naprawy samochodów i spawania to klasyk. Jest to zarówno niebezpieczne, jak i nierozsądne pod względem kosztów.
Standardowe ubrania robocze wykonane są zazwyczaj z 65% poliester i 35% bawełna. Taki materiał nie jest odporny na ogień i iskry. Używanie takich spodni czy bluz do spawania jest niebezpieczne. Komplet ubrania dla spawacza w wersji ekonomicznej można dostać za około 150 zł. Czy jest sens używać i niszczyć codzienną odzież roboczą?
3. Kurtka robocza ma być tylko ciepła
Dużo klientów zwraca uwagę tylko na to – kurtka robocza ma być ciepła. I gruba, bo jak gruba, to ciepła 🙂
Dzisiejsze materiały potrafią zapewnić doskonałą izolację termiczną i nie muszą być grube. Tkaniny techniczne izolują, a dodatkowo oddychają.

Kupno grubych „wacianek”, bo są ciepłe i tanie, to zły pomysł. Najłatwiej przekonać się o tym po pierwszym praniu. Ocieplina często zwija się w jedno miejsce i kurtka jest do wyrzucenia. Obecnie jest tak duży wybór kurtek roboczych, że w zakresie 120 zł+ można kupić bardzo fajne, ciepłe kurtki robocze.
Ja zawsze polecam swoim klientom z okolic Łańcuta i Przeworska kurtki chociaż z elementami odblaskowymi, które znacząco podwyższają widoczność pracownika i jego bezpieczeństwo.
Oczywiście nie zawsze drożej = lepiej. Kluczem jest tutaj właściwy dobór produktu do danego pracownika i danej pracy. Najważniejsze jest doświadczenie, praca z produktami oraz znajomość ich mocnych i słabych stron.
Dlatego w Twierdzy BHP w Łańcucie nie wciskam na siłę najtańszych ani najzyskowniejszych rozwiązań. Dopasowuję odzież roboczą do klienta według swojej wiedzy i doświadczenia. Dbam o to, żeby klient był zadowolony i dzięki temu do mnie wrócił.
Jeżeli prowadzisz firmę w Łańcucie, Przeworsku lub Rzeszowie i potrzebujesz pomocy albo chcesz porozmawiać o problemach z odzieżą roboczą – zadzwoń, chętnie pomogę.

Dodaj komentarz